Zmiania bloga..

Kochani!

Postanowiłam utworzyć nowy blog. Jest to kontynuacja tego.

Dlaczego taka zmiana? W witrynie blogspot.com wydaje mi się być o wiele więcej właściwości i możliwości oraz wszystko jest bardziej czytelne.

Póki co wszystkie przepisy stąd będę tam wrzucać (jednak trochę je podrasuję, może zrobię nowe zdjęcia i dodam wiele wiadomości).

Zapraszam gorąco! http://natkanastolatkawkuchni.blogspot.com/

 

 

 

 

Smoothie borówkowe

Pyszny, szybki, zdrowy. Lepiej być nie może. Uwielbiam smoothie, a w szczególności borówkę amerykańską.

Sama borówka ma wiele cennych składników odżywczych. Borówka to bogactwo błonnika, żelaza, witaminy A, witamin z grupy B, potasu, wapnia,fosforu oraz enzymów obniżających poziom złego cholesterolu LDL a zwiększających poziom dobrego HDL . Zawiera bardzo dużo związków antyoksydacyjnych a wszystkie panie na pewno wiedzą że antyoksydanty zabijają wolne rodniki, które to z kolei przyczyniają się do starzenia się skóry.

koktajl
Antyoksydanty w diecie są więc szczególnie ważne dla nas kobiet. 
Borówka ma także bardzo korzystny wpływ na wzrok. Polecana jest szczególnie osobom, których wzrok jest szczególnie obciążony czyli osób pracujących przy komputerze, kierowców czy pracowników tzw. precyzyjnych.

 

Składniki:

  • 1 szklanka maślanki
  • 3/4- 1 szklanka borówki amerykańskiej

Całość miksujemy w blenderze.

Inspiracja: Qchenne-Inspracje!

Letnia owsianka

Pamiętacie wpis o owsiance? Niedawno podałam w nim, jak innym sposobem można jeszcze przygotować owsiankę. Zresztą, samych przepisów jest bardzo dużo. Pochwalę się jednak jeszcze jednym odkryciem.

owsianka 2

1 szklankę mleka i 4 łyżki płatków owsianych dodajemy do garnuszka. Czekamy aż całość zawrze. Potem całość zdejmujemy z palnika, przykrywamy pokrywką i odstawiamy na noc (można na 10 minut- ten czas wystarczy). Po 10 minutach płatki zdążą napęcznieć. Wystarczy dodać ulubione dodatki i mamy śniadanie jak ta lala. Jeśli jednak odstawimy ją na noc, rano zaskoczy nas ilość płatków. Napęcznieją one tak mocno, że mleka prawie nie widać. Ja wówczas dolewam mleko lub wodę i daję owoce, orzechy. Pycha!

Do tej owsianki dodałam moje ulubione owoce, na które właśnie przychodzi sezon ;)

  • 5 truskawek
  • garść borówek amerykańskich
  • 1 łyżka owoców goji
  • 4 orzechy nerkowca

Smacznego! :-)

Zaskakujący makaron

Często, kiedy mam zbyt dużo czasu na ugotowanie czegoś, zwykle chwytam za coś, co nie wymaga długiego i skomplikowanego przygotowania. Taki właśnie jest ten makaron :) Niezwykle zaskakujący, zarówno pod względem czasu przygotowania i smaku. 

makaron

 

Składniki (dla jednej osoby):

  • 50g (suchego) makaronu pełnoziarnistego spaghetti
  • 1/2 opakowania mrożonych warzyw na patelnię (bez ziemniaków!)
  • 1/4 małej papryki
  • 1/2 kulki sera mozarella
  • 1 łyżeczka oliwy z oliwek
  • 1 mała łyżeczka pestek dyni
  • sól, pieprz, papryka słodka, świeża bazylia

Makaron gotujemy w osolonej wodzie przez 9 minut (od momentu zagotowania). Na patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy mrożone warzywa (najlepiej mrożone warzywa meksykańskie lub te z przyprawą włoską) oraz pokrojoną w kostkę paprykę, zmniejszamy na mniejszy ogień i dusimy pod przykryciem przez aż warzywa zmiękną (w razie potrzeby można podlać wodą). Gdy będą gotowe, przyprawiamy. Na talerz przekładamy odcedzony makaron, warzywa. Na to kładziemy ser mozarella i posypujemy pestkami dyni. Całość dekorujemy świeżą bazylią.

Koktajl z marchewki, banana i kiwi

Piłam różne koktajle, a ten z pewnością jest jednym z najlepszych. Mnie bardzo smakuje. Zwykle robię koktajle z samych owoców na bazie mleka, jogurtu lub maślanki. Tutaj bazą jest sok marchwiowy, który możemy sami wycisnąć (zachęcam do kupienia sokowirówki) lub kupić gotowy. Jednak na dobry, 100% sok z marchwi trudno teraz trafić. Zwykle w składzie pojawia się cukier, syropy, E…   Na sokowirówkę nie trzeba wydawać nie wiadomo ile pieniędzy, a rezultat korzystania z niej będzie bardzo zadowalający :-) Nie ma to jak domowe, świeżo wyciskane soki.

 

Składniki:

  • 1 szklanka soku z marchewki
  • 1 kiwi
  • 1 banan

Wcześniej wyciśnięty sok (ew. kupny) wlewamy do blendera. Dodajemy pokrojone na kawałki kiwi oraz banana. Całość miksujemy do uzyskania gładkiej masy.

Smacznego!

Omlet z suszonymi pomidorami i bazylią

Omlet to pyszny początek dnia. Ta kompozycja jest wspaniała. Gorąco polecam!

Składniki:

  • 2 jajka
  • 3 suszone pomidory
  • garść świeżej bazylii
  • suszona bazylia
  • 1/2 ząbka czosnku
  • łyżeczka oliwy
  • sól, pieprz

Do miseczki wbijamy jajka, dodajemy sól, pieprz, bazylię świeżą oraz suszoną. Całość dokładnie roztrzepujemy. Pomidorki kroimy w kosteczkę, czosnek drobniutko kroimy. Na patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy pomidory oraz czosnek. Smażymy chwilę, aż czosnek lekko się zrumieni. Następnie zalewamy całość masą jajeczną, przykrywamy pokrywką i smażymy na średnio-małym ogniu z obu stron.

Smacznego!

Chleb żytnio-pszenny i parę słów o pieczywie

Witajcie!

Ostatnio mam fazę na różne zakwasy. Po żurku wielkanocnym postanowiłam zrobić zakwas na… chleb. Chleb wydaje nam się taki zwykły, normalny… Jest jednak wiele przepisów na jego przygotowanie. Ja zwykle robiłam chleb na drożdżach i taki też kupowałam. Jednak niedawno znalazłam przepis na pyszny, zdrowy chlebek na zakwasie. Czyli tradycja i największe zdrowie :-) Są również chleby pieczone na sodzie. Sama zrobiłam taki 2 razy i odradzam. Chleb szybciutko rośnie, wystarczy wyrobić 5 minut, włożyć do piekarnika i po ok. 40-50 minutach mamy chleb. Jednak sodę bardzo czuć, a soda… zbyt zdrowa nie jest. Wręcz przeciwnie. Nie będę się jednak teraz o niej rozpisywać.

Jeśli chodzi o rodzaje chlebów mamy tutaj bardzo duży wybór… Najbardziej znany jest chleb pszenny, nazywany ,,normalnym chlebem”. Oprócz niego mamy chleb razowy, chleb orkiszowy, chleb żytni… innymi słowy po prostu chleb pełnoziarnisty.

Jaki jest najlepszy? Oczywiście z pełnego ziarna. Zawsze będę to powtarzać. Taka mąka syci nas długo, więc nie czujemy się głodni przez długi okres czasu. Ponadto pełne zboża to wiadomo węglowodany złożone, czyli te najbardziej potrzebne naszemu organizmowi. Chleb pszenny składa się głównie lub tylko i wyłącznie z mąki pszennej. Jest to najmniej wartościowe zboże, pozbawione witamin i wielu cennych składników. Niestety, to właśnie ten chleb jest naszym chlebem na co dzień. Najczęstszy powód? Cena. Teraz prawie wszyscy ludzie patrzą na cenę. Większość kupuje to, co tańsze. Czy słusznie? Niekoniecznie. W ogóle niekoniecznie. Im coś droższe tym lepsze. Taka jest prawda. Nie jest mi łatwo to pisać, ale w ten sposób pokazuję prawdę. Dlaczego tak jest, że wszystko, co potrzebne organizmowi najbardziej jest droższe? Dlaczego powstała chemia dodawana do żywności? Ludzie muszą jeść, a z wydatkami nie jest łatwo, a tym bardziej z zarobkami. Dlatego producenci wymyślili taką żywność, żeby oszczędzić portfele oraz trudniejszą pracę dla siebie. Niestety, nie oszczędzają naszego zdrowia…
Moim zdaniem lepiej kupić, nie okłamujmy się, droższy chleb pełnoziarnisty, nawet gdy jest mniejszy niż pszenny. Jedząc powiem chleb pszenny aby poczuć sytość musielibyśmy zjeść minimum dwie kromki. A i tak za chwilę poczujemy głód, bo najbardziej oczyszczona pszenica to cukier prosty (więcej o cukrach w oddzielnym poście). Jedząc jednak chleb pełnoziarnisty szybko poczujemy nasycenie. Nawet jedna kromka może je spowodować. Jednak to, ile kto potrzebuje i po jakiej ilości się nasyci to indywidualna sprawa. Spróbujcie jednak spróbować zjeść chleb razowy- tyle ile zwykle jedliście pszennego. Zapewne poczujecie szybsze uczucie sytości. I długo nie będziecie głodni.

Dodatkowo mamy jeszcze jeden, poważny problem. Dużo osób je głównie chleb pszenny, ale ostatnio duża część ludzi po prostu.. rezygnuje z pieczywa. 
Jest to dość poważny problem. Według organizacji statystyczny Polak w 2011 roku zjadł ok. 54 kg pieczywa – to o 4 proc. mniej niż w 2010 r. i aż o 43 kg mniej niż 20 lat temu.

Zatem jeżeli tęskni Wam się do domowego, świeżego pieczywa zachęcam do upieczenia znakomitego chleba żytnio-pszennego. Jest to treściwy chleb, z dużą ilością ziaren.

Przygotowanie powinniśmy zacząć od zakwasu.

Składniki:

  • 100g mąki żytniej
  • 100 ml wody

Do dużego słoika wsypujemy wodę i wlewamy ciepłą wodę. Całość dokładnie mieszamy, przykrywamy ściereczką i zostawiamy na 24h do wyrośnięcia w ciepłym miejscu. Po tym czasie dosypujemy kolejne 100g mąki i dolewamy 100ml wody, mieszamy i przykrywamy. Cały cykl powinien trwać przez 6 dni. 7 dnia można wyrobić ciasto na chleb.

Składniki na dwa duże bochenki:

  • zakwas
  • 1 szklanka płatków owsianych (górskich lub zwykłych)
  • 1 szklanka ziaren słonecznika (łuskanego!)
  • 1/2 szklanki otrębów (dowolnych)
  • 5 łyżek siemienia lnianego
  • 4 szklanki ciepłej wody
  • 1 łyżka soli
  • 1 łyżka miodu
  • 500g mąki żytniej
  • 300g mąki pszennej

Do miski wsypujemy płatki owsiane, słonecznik, otręby oraz siemię lniane. Następnie dodajemy wodę, sól i miód. Całość dokładnie mieszamy łyżką. Do powstałej masy dosypujemy obie mąki i dokładnie mieszamy. Z całego ciasta odkładamy 4 łyżki i przekładamy je do słoika, przykrywamy folią do żywności. Przechowujemy w lodówce przez 6 dni- jest to nasz zakwas na kolejne 2 bochenki.
2 duże keksówki o długości 30 cm smarujemy masłem. Wykładamy do nich po równo masę chlebową. Odkładamy w ciepłe miejsce na około 9 godzin do wyrośnięcia. Po tym czasie chlebki pieczemy w temperaturze 180*C przez ok. 60 minut.

Mam nadzieję, że przekonałam Was do pełnoziarnistego pieczywa, a zwłaszcza do domowego. 4 łyżki, które odłożyliśmy, to zakwas na następne chleby, zatem chlebek możemy piec co tydzień. Gorąco polecam. Chleb robi się krótko. Najlepiej ciasto wyrobić wieczorem, pozostawić na noc w ciepłe miejsce do wyrośnięcia, a rankiem upiec. Pierwszy zakwas należy dokarmiać- to jest bardzo ważne! Następne zakwasy to te 4 łyżki, które przez tydzień powinny powiększyć swoją objętość.

Życzę smacznego!

Brak zdjęć

Nie wiem, czy zauważyliście, jednak dla mnie bardzo wbija się to w oczy. W wielu przepisach brakuje zdjęć. Niestety, nie znam się na polityce witryny ,,blog.pl”. Przekonałam się jednak o wielu rzeczach i nie zadowoliły mnie.

Jeżeli chodzi o zdjęcia pozostało mi tylko 19KB. Jest to strasznie mało, bowiem jedno zdjęcie ma ich o wiele więcej. Z tego względu nie mogę już dodawać zdjęć, ewentualnie pomniejszone do minimalnej wartości procentowej.. Z której nic nie da się zobaczyć. A jeśli chciałabym dodawać nowe, musiałabym kasować stare. To jest naprawdę błędne koło.

Zatem proszę o wyrozumiałość. Zdjęcia z pewnością urozmaiciłyby bloga. Nie znam się na tym, może ktoś z Was ma doświadczenie dotyczące zdjęć w witrynie ,,blog.pl”? Jeśli tak, proszę o poradę. I z góry dziękuję.

Pyszna pasta jajeczna

Nie ma lepszej. Robiłam wiele past, różnorodnych, ale ta nie ma sobie równych. Gorąco polecam zwłaszcza na śniadanie. Najlepiej smakuje z chlebem razowym i rzodkiewką. Pragnę Was również przekonać o tym, że domowe pasty robi się bardzo szybko, tanio, sprawnie. Kupne mają niewiele wspólnego z prawdziwą domową pastą.. Nawet na nie nie patrzę, bo jak bym zobaczyła, to od razu przeczytałabym skład. Ale boję się, że dostanę jakiś drgawek w sklepie. Często tak mam, kiedy przeczytam skład jakiegoś produktu, który składa się z co najmniej 10 składników typu E, glutaminian sodu, syrop glukozowo- fruktozowy, aspartam, benzoesan sodu, substancje barwiące. Pojawia się w nich również cukier i to w produktach, w których nawet nie podejrzewalibyśmy jego obecności.

Składniki dla 1-2 osób:

  • 2 jajka
  • łyżeczka naturalnego serka (np. president)
  • 1/2 łyżeczki musztardy
  • szczypiorek
  • sól, pieprz

Jajka gotujemy na twardo, jednak pozostawiając trochę miękkie żółtko. Takie jajka uzyskamy gotując 7 minut po zagotowaniu. Ugotowane jajka zalewamy zimną wodą i czekamy chwilę, aż się ochłodzą. Po tym czasie wyciągamy je z wody, suszymy i obieramy. Do blendera wrzucamy pokrojone na kawałki jajka, serek naturalny, musztardę, posiekany szczypiorek, sól oraz pieprz. Wszystko razem miksujemy do uzyskania gładkiej masy. Jeżeli nie macie blendera możecie zetrzeć jajka na tarce o drobnych oczkach lub bardzo drobniutko posiekać, dodać inne składniki i dobrze wymieszać.

Smacznego!

Sałatka z tuńczykiem, brokułem i kukurydzą

Bardzo lubię tego typu sałatki, zwłaszcza z tuńczykiem bądź łososiem. Często jadam takie na kolację- są lekkie, pożywne, zawierają dużo warzyw i białka. Pycha!

Składniki:

  • sałata lodowa (ok. 1/3 główki)
  • 3 łyżki kukurydzy z puszki
  • 1 pomidor
  • 2 garście brokułu
  • 1/2 puszki tuńczyka
  • 1 łyżeczka oliwy z oliwek
  • 1 łyżka jogurtu naturalnego

Sposób przygotowania:

Sałatę lodową siekamy nożem (lub rwiemy na kawałki- jak kto woli). Pomidor kroimy w kostkę. Tuńczyka oraz kukurydzę odsączamy. W garnuszku gotujemy brokuł al’dente (ok. 4 min po zagotowaniu). Wszystko razem przekładamy do miseczki i dokładnie mieszamy. Polewamy oliwą. Ewentualnie przyprawiamy. Dekorujemy keksem jogurtu naturalnego.

Smacznego!